portal dla żonatych księży
Papież Franciszek nie poparł propozycji wyświęcania stałych żonatych diakonów, co miało być próbą poradzenia sobie z problemem braku księży w trudno dostępnych terenach, zwłaszcza Ameryki Południowej. Gościem Pierwszego Śniadania w TOK-u był Stanisław Krawczyk, Instytut Socjologii UW, Magazyn Kontakt. adhortacja; Amazonia
Sam miałem w rodzinie żonatych księży. Mój pradziadek, Rusin z pochodzenia, będąc proboszczem greckokatolickim w dawnym województwie stanisławowskim, miał żonę i pięcioro dzieci.
Choć dotyczy sytuacji tylko w jednym regionie świata, będzie miał znaczenie szersze. W Kościele przybywa wiernych, a ubywa księży. Według danych watykańskich liczba katolików przekroczyła 1,3 mld, a liczba księży minimalnie spadła z 414 969 w 2016 r. do 414 582 pod koniec 2017 r.
Pierwszym zarzutem księży jest archaiczny język listu. Jest on niezrozumiały dla wiernych i wymagałby długich tłumaczeń w czasie kazania. Kolejnym zarzutem jest fakt, że Gądecki, zamiast zajmować się duchownym życiem wiernych w liście skomentował abstrakcyjny dla poznańskich parafian problem synodu biskupów w Pradze…
Synod Amazoński zajmie się kryzysem powołań i urzędami, które można przyznać w Kościele kobietom. Czy w przyszłym roku w Kościele katolickim rozpocznie się wielka rewolucja, polegająca na uznaniu żonatych księży oraz udzielaniu kobietom święceń diakonatu? Oba tematy – z różnych przyczyn – budzą olbrzymie kontrowersje.
nonton film high society 2023 sub indo. Episkopat Włoch nie godzi się na to, aby na terenie tego kraju pracowali żonaci kapłani Rumuńskiego Kościoła Greckokatolickiego – donosi katolicka agencja ADISTA. Podstawą do odmowy jest stanowisko Stolicy Apostolskiej w tej sprawie, podyktowane obawą o zgorszenie jakim mogłaby być dla wiernych obecność żonatych kapłanów. Jak twierdzi ADISTA, również na niedawnym Zgromadzeniu Specjalnym Synodzie Biskupów dla Bliskiego Wschodu podniesiono kwestię pracy wśród imigrantów żonatych księży innych obrządków – mowa jest o tym w jednej z przedłożonych papieżowi propozycji do przyszłej adhortacji apostolskiej. W datowanej 13 września odpowiedzi na pytanie, jak sytuacja ta wygląda we Włoszech, przewodniczący episkopatu, kard. Angelo Bagnasco stwierdził, że „po uważnym rozpatrzeniu tej sprawy także w świetle danych na temat liczebności wspólnot etnicznych z krajów Europy wschodniej oraz sytuacji duchowieństwa włoskich diecezji, biskupi uważają, iż nie ma 'słusznych i rozsądnych powodów', dla których można by udzielić dyspensy”. Kardynał powołał się na pragnienie „zapobieżenia zgorszeniu, jakim mogłaby być dla wiernych obecność żonatych kapłanów”, dodając, że powód ten ma pierwszeństwo przed „potrzebą zagwarantowania katolikom obrządku wschodniego posługi kapłanów mówiących w ich języku i pochodzących z ich krajów”. Tym samym – podsumowuje agencja ADISTA – żonaci księża rumuńscy pozostaną w dwóch włoskich diecezjach, „gdzie od wieków mogą sprawować swoją posługę, mianowicie w Piana degli Albanesi na Sycylii i w Lungro w Kalabrii”. «« | « | 1 | » | »»
Bezżeństwo i celibat księży to od wieków jedna z podstaw kapłaństwa w Kościele katolickim. Czy w XXI wieku ta tradycja zostanie zmieniona? W ostatnim czasie pojawiła się taka myśl dotycząca mieszkańców konkretnego obszaru, a teraz Watykan powraca do tej idei. Sama sprawa nie jest nowa. Już wcześniej pojawiały się głosy, czy na odludnych terenach, gdzie występuje deficyt księży, nie powinno być zgody na przyjmowanie święceń kapłańskich przez żonatych mężczyzn. Na poważnie ma się tą propozycją zająć zwołany na październik do Watykanu synod biskupów z terenów Amazonii. Jak podaje „The Guardian”, w dokumencie roboczym przygotowanym przed tym spotkaniem mowa jest o tzw. viri probati (wypróbowanych mężczyznach), czyli „mężczyznach o udowodnionej wartości”. W praktyce chodzi o żonatych wiernych, którzy mogliby zostać księżmi. „Chociaż stwierdzono, że celibat jest darem dla Kościoła, pojawiły się prośby, aby dla najbardziej odległych miejsc rejonu omówić możliwość nadania święceń kapłańskich starszym mężczyznom” – czytamy w dokumencie. „Wspólnoty mają trudności ze sprawowaniem regularnie Eucharystii z powodu braku kapłanów. Z tego powodu, zamiast zostawiać te wspólnoty bez Eucharystii, powinno się zmienić kryteria przygotowania i wyborów osób upoważnionych do jej celebracji” – brzmi zalecenie. Temat powraca To nie pierwszy raz, gdy w przestrzeni publicznej pojawia się informacja o takiej możliwości. W listopadzie 2017 roku pisaliśmy o tym, że Franciszek wyszedł z propozycją debaty na umożliwienie żonatym mężczyznom z regionu Amazonii w Brazylii zostanie kapłanami. Z kolei na początku 2017 roku papież mówił, że Kościół powinien umożliwić żonatym mężczyznom zostanie kapłanami w określonych okolicznościach. W wywiadzie dla niemieckiej gazety „Die Zeit” papież mówił, że duchowni muszą „rozważyć, czy istnieje taka możliwość i określić warunki oraz to, jakie zadania osoby te będą mogły wykonywać”. Podkreślił, że chodzi przede wszystkim o odległe społeczności. Agencja Reutera przypomniała, że biskup Rzymu jest jednak przeciwnikiem wyświęcania wszystkich żonatych mężczyzn oraz osłabienia zaangażowania Kościoła w celibat, który w opinii Franciszka jest cnotą umożliwiającą kapłanom całkowite poświęcenie służbie Bogu. Czytaj też:Watykan przygotował wytyczne dla księży, którzy mają dzieci. Co Kościół radzi duchownym?
Papież Franciszek wydał adhortację, kolejną, a dokładnie piątą, tym razem poświęconą Amazonii. Jak każdy dokument tej wagi jest ona ważna dla Kościoła, nie tylko tego położonego w dorzeczu wielkiej, południowoamerykańskiej rzeki i wśród porastających ją obficie, choć podobno zagrożonych lasów. W dzisiejszym świecie takie sprawy mają znaczenie globalne. W wypadku tego dokumentu mogliśmy się o tym z całą mocą jest podsumowaniem Synodu dla Amazonii, jaki odbył się w zeszłym roku. W czasie jego obrad pojawiały się kontrowersje, którymi żył świat. Jedną z nich skupiła się wokół wyrzuconej do Tybru figurki – a to pogańskiej, a to demonicznej, na pewno ludowej i chyba związanej z jakimiś niechrześcijańskimi obrzędami, zresztą podobnie jak nasza Marzanna, którą się topi w marcu, choć nikt, oprócz uczonych badaczy zagadnienia, nie wie, o co w tym raczej przedszkolno-szkolnym obrzędzie chodzi. Nie będę teraz w to sprawy ważny jest dokument wydany 12 lutego, po którym różni ludzie, również w Kościele, spodziewali się wielu rzeczy. Tak dokładnie to dwóch rozbieżnych, więc siłą rzeczy obecnie jedna ze stron chyba jest sfrustrowana. Jak się pewnie szanowny potencjalny czytelnik domyśla, chodzi o celibat kapłański, a właściwie o możliwość dopuszczenia do święceń kapłańskich żonatych mężczyzn. Podobno wielkie zainteresowanie tematem wykazywał Kościół w Niemczech, co jest o tyle ciekawe, że, jak mi się wydaje, żadna część Amazonii nie podlega władzy biskupów można dalej napinać atmosferę, lecz sprawa jest jasna. Papież w rzeczonej adhortacji nie zajął się tą sprawą, co należy uznać za stwierdzenie, że jest zamknięta. Zresztą wcale nie od rzeczonego synodu. Faktem jest, że przed opublikowaniem dokumentu wiele o nim napisano, z jednej strony wylewając wiadra pomyj, z drugiej wyrażając zaniepokojenie, z trzeciej licząc na zmianę w kwestii celibatu właśnie. Cóż, Roma locuta – causa finita, choć na pewno ci niezadowoleni będą dalej drążyć temat i próbować wciskać jakieś swoje koncepcje, udowodniając, że w Kościele istnieją żonaci księża i czemuż to jednym wolno, a drugim nie. Albo, że trzeba iść z duchem czasu i dostosowywać się do nowych okoliczności. Nie udało się użyć do swych celów biednej Amazonii, to spróbuje się czego innego, nie kijem to pałą, jak mówi stare jest ta gra. Czemuż by miało służyć dopuszczenie do święceń kapłańskich na przykład mnie? Po pierwsze żona chyba byłaby niezadowolona, dzieci co prawda dorosłe, ale też patrzyłyby krzywo, parafianie – bo gdzieś chyba zostałbym wikarym – zastanawialiby się, czy to ksiądz czy performancer, z kobietą pod rękę idzie udawać księdza właśnie, choć pewnie z czasem by im przeszło. Ale czy głoszenie Ewangelii objawiłoby się w nowych wymiarach? Czy to nowe byłoby czymś tak dobrym i rozwojowym dla Kościoła, że warto by się o to starać? Kościoły wschodnie, w których tradycja dopuszcza do posługi żonatych księży, nie są w lepszej kondycji niż nasz. Wspólnoty luterańskie zdaje się również nie zawojowały świata, a na swoim terenie mają problemy większe niż katolicy. Powołanie, które przechodzi z ojca na syna, nie musi być czymś wartym naśladowania. Życie rodzinne żonatych księży zawsze będzie rywalizowało z tym ofiarowanym rację Kościół i jego papieże. Celibat jest darem i trzeba go chronić. Wybierający drogę kapłaństwa muszą być pouczeni co do tego, jak mają organizować sobie życie z Bogiem, by byli dobrym przykładem dla całej wspólnoty Kościoła. A wracając do owej piątej adhortacji papieża Franciszka, można ją przeczytać. Jest tam o wielu problemach społecznych, nie tylko ściśle amazońskich, z dokumentów Kościoła należy się uczyć. Niezadowolonym zaś poleciłbym namysł nad tym, czy naprawdę chodzi im o rozwój Kościoła, a nie jego kreację wynalezioną dla swych osobistych celów i wizji zaczerpniętych z jakichś współczesnych Ktoś zapyta: a co autor by zrobił, gdyby papież podjął decyzję o dopuszczeniu rozwiązania, nad którym tenże pastwił się powyżej? Cóż, dalej byłby katolikiem i modlił się za Kościół./mwż
portal dla żonatych księży